Media o VI Wyścigu w 2001r.

logodp-1

Powrót Kliknij na tytule


logodp-1 Nr 288(1171) z dnia 29-11-2001r Dodatek Oświęcim

W Wysokiej

Z sań na wózki

Wyścigi psich zaprzęgów "O Złoty But"

 

190
Trudne warunki sprawiły, że wyścigi rozegrano na wózkach pociągowych. Fot. Z witryny internetowej Grafkomu

 

   Już po raz szósty niewielka miejscowość Wysoka koło Wadowic gościła uczestników międzynarodowych wyścigów psich zaprzęgów "O Złoty But". Tym razem na starcie stanęło 80 maszerów. Gdyby dopisały warunki pogodowe, organizatorzy mogliby mówić o pełnym powodzeniu dwudniowej imprezy.

   Niewiele brakowało, żeby podczas tej edycji zamiast w wózkach pociągowych, uczestnicy startowali w zaprzęgach z saniami. To prawdziwa frajda dla każdego maszera. Na śniegu ten sport staje się bardziej widowiskowy. W sześcioletniej historii zawodów wymarzone warunki panowały tylko 3 razy. Tym razem ze śniegu wytworzyła się błotna maź i organizatorzy zdecydowali, że starty odbywać się będą jednak w wózkach. Wyścigi w takich warunkach nie były już tak widowiskowe, ale dla prawdziwego maszera już sam udział w rywalizacji jest najważniejszy. Zawodnicy mieli kilka wariantów na pokonanie trudności.

   Dla coraz liczniejszej rzeszy miłośników wyścigów psich zaprzęgów impreza w Wysokiej na stałe wpisała się do kalendarza. Wszystko to powoduje, że od kilku lat nazwa tej miejscowości kojarzy się przede wszystkim z wyścigami "O Złoty But" i odwrotnie. - Nie wiem, pod jakim względem ten wyścig jest wyjątkowy, ale z roku na rok liczba uczestników wzrasta. Ani tu przecież jakieś specjalne warunki, ani trasa nie najlepsza, a mamy stałych bywalców, którzy co roku jesienią zaglądają do Wysokiej. Do tej wsi większość dobrych maszerów zna już drogę na pamięć - żartował Jerzy Prochal maszer i główny organizator w jednej osobie. Od niego przed 6 laty wszystko się zaczęło.

   Wyścigi rozgrywano wokół Radockiej Góry w Wysokiej. Poprzedziła je polowa msza św., którą odprawiono pod jedną z kaplic w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.

   Uczestnicy mieli do pokonania dystans 6 km. Podobnie jak w poprzednich edycjach w komplecie stawiła się czołówka zawodników z Polski, Czech i Słowacji. Zaprzęgi liczyły od 1 do 6 psów ras północnych. Wygrywali faworyci. Wśród zawodników z Małopolski już po raz kolejny na sześciokilometrowej trasie w kategorii C-1, czyli zaprzęgów liczących 3 psy rasy syberian husky, triumfował Mateusz Surówka z klubu Rimo - Durango z Wieliczki. Złośliwi mówią, że Surówka zna już trasę na pamięć i dlatego każdego roku wygrywa. Natomiast w kategorii B-2 po raz kolejny wygrała Jolanta Sołek, także reprezentująca klub z Wieliczki. Wśród miejscowych zawodników, którzy także garną się do udziału w tych zawodach starował jedynie Michał Pawlik z Wysokiej. W imprezie uczestniczy od 4 lat.

   Podobnie jak w poprzednich edycjach odbył się bieg skandynawski dla najmłodszych. Przyjechały dzieci z zaprzyjaźnionego Domu Dziecka w Chmielowic.

   Wszyscy nagrodzeni, w sumie kilkanaście osób, otrzymali nagrody i dyplomy. Te ostatnie były w tym roku wyjątkowe. Autorem projektu dyplomu opartego na własnej koncepcji jest 13-letnia Basia Pasterak z Wysokiej.

   Imprezie tradycyjnie patronowała nasza redakcja.

(GM)

Strona główna


Serwis sponsorowany przez GRAFKOM Systemy Komputerowe